Videoblog
Sprzedałem Pétrusa 2009. Historia niezwykłej transakcji | 4Senses.TV
- 11 października 2026
- Posted by: Jerzy Kruk
- Kategoria Wiedza o winie Wino i jedzenie

Sprzedałem Pétrusa. I wtedy wpadłem na pewien pomysł…
Czasami publikujesz film na YouTube i dzieje się coś, czego kompletnie nie planowałeś.
Kilka dni po premierze pierwszego filmu reaktywowanego 4Senses.TV zadzwonił do mnie człowiek, którego wcześniej nie znałem.
– Widziałem film o Château de Reignac. Chciałbym kupić wszystkie pokazane w nim wina.
Świetnie.
I wtedy dodał:
– Z Pétrusem włącznie.
Tu zrobiło się ciekawie.
Bo mówimy o Pétrusie 2009 – jednej z najbardziej ikonicznych butelek Bordeaux, której wartość może sięgać dziesiątek tysięcy złotych.
Telefon rzeczywiście zakończył się sprzedażą.
Ale paradoksalnie to wcale nie sprzedaż okazała się najciekawszą częścią tej historii.
Pétrus. Wino, którego nazwa stała się legendą
Pétrus należy do tych win, o których słyszeli nawet ludzie, którzy na co dzień winem specjalnie się nie interesują.
Bordeaux. Pomerol. Merlot.
I ceny, które potrafią wprawić w osłupienie.
Co ciekawe, Pétrusa nie znajdziemy w słynnej klasyfikacji Bordeaux z 1855 roku. Nie dlatego, że był za słaby. Klasyfikacja czerwonych win obejmowała przede wszystkim Médoc oraz Château Haut-Brion z Graves. Pomerol po prostu znalazł się poza tym systemem.
Pétrus zbudował więc swoją pozycję bez oficjalnego tytułu Premier Cru Classé.
I być może właśnie dlatego jego historia jest jeszcze ciekawsza.
To niewielka posiadłość. Około 11,5 hektara, dziś obsadzonych Merlotem, położonych na wyjątkowym fragmencie płaskowyżu Pomerol.
Jednym z sekretów tego miejsca jest słynna niebieska glina.
Ale terroir to tylko część odpowiedzi.
Bo Pétrus od wielu dekad jest czymś więcej niż winem.
Stał się symbolem.
Wszystko zaczęło się od Château de Reignac
Pierwszy film po powrocie 4Senses.TV opowiadał historię Château de Reignac.
To właśnie tam wróciłem do słynnej degustacji w ciemno, podczas której znacznie tańsze wino stanęło naprzeciw największych nazw Bordeaux.
Wśród nich był Pétrus.
Kilka dni po publikacji zadzwonił widz.
Nie chciał kupić jednej butelki Reignac.
Chciał kupić wszystkie wina pokazane w filmie.
Włącznie z Pétrusem.
I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co jest dla mnie jedną z ciekawszych lekcji po powrocie na YouTube.
Film, który nie był reklamą Pétrusa, sprzedał Pétrusa.
Nie poprzez promocję.
Nie poprzez kod rabatowy.
Nie poprzez komunikat „kup teraz”.
Najpierw była historia.
Potem zainteresowanie.
A dopiero na końcu pojawiła się sprzedaż.
Sprzedałem Pétrusa. I powinienem być zadowolony…
Byłem.
Tyle że ta historia nie dawała mi spokoju.
Bo skoro Pétrus jest jedną z największych ikon świata wina, a jego cena potrafi być setki razy wyższa od ceny bardzo dobrego Bordeaux, pojawia się niewygodne pytanie:
ile w kieliszku płacimy za samo wino, a ile za nazwę Pétrus?
I co stałoby się, gdyby tę nazwę zabrać?
Bez etykiety.
Bez charakterystycznej butelki.
Bez świadomości ceny.
Zostaje tylko kieliszek.
Zapach.
Smak.
I człowiek, który musi zdecydować, które wino naprawdę jest lepsze.
I wtedy obudziłem się o piątej rano
Naprawdę.
Ta myśl chodziła za mną na tyle długo, że któregoś dnia obudziłem się około piątej rano i wiedziałem już, co chcę zrobić.
Degustację w ciemno.
Ale nie kolejną degustację, w której porównujemy kilka podobnych win.
Chciałem wrócić do punktu, od którego zaczęła się ta cała historia.
Z jednej strony:
Pétrus 2009.
Z drugiej:
Château de Reignac.
I odebrać Pétrusowi jego największą przewagę.
Etykietę.
Czy Pétrus obroni się bez swojej nazwy?
Właśnie to pytanie stało się początkiem kolejnej historii 4Senses.TV.
Bo nie interesuje mnie robienie kanału, na którym siedzimy przed kamerą i opisujemy, że wino ma aromat czarnej porzeczki, śliwki i cedru.
Interesuje mnie to, co wydarza się wokół wina.
Ludzie.
Decyzje.
Emocje.
Historie.
I pytania, na które czasami można odpowiedzieć tylko w jeden sposób:
nalewając wino do kieliszka.
Zobacz film „Sprzedałem Pétrusa! I wtedy wpadłem na pewien pomysł…” na kanale 4Senses.TV.
A później zobacz, do czego doprowadziła ta jedna sprzedaż.
Bo Pétrus był dopiero początkiem historii.
Wino to tylko początek historii.
Wracam więc do 4Senses.TV trochę inaczej niż wcześniej.
Będzie oczywiście wiedza o winie. Będą wielkie etykiety, sommelierzy, restauracje, producenci i miejsca, do których normalnie trudno zajrzeć.
Ale przede wszystkim będą historie.
Bo coraz bardziej jestem przekonany, że najlepsze wino rzadko jest końcem opowieści.
Najczęściej jest dopiero jej początkiem.
Jerzy Kruk
4Senses.TV

Wiedza o Winie | Kurs Online

Zyskaj pewność siebie i sprzedawaj więcej! | Szkolenie

Szkolenie z serwisu wina w restauracji
